Firma PR na zlecenie czy własny specjalista na pół etatu?
Podobny koszt, zupełnie inny model pracy. Przy wyborze liczy się nie tylko cena, ale też to, kto będzie miał tematy i kontakty.
Kontekst pytania
Rozwijająca się firma szkoleniowa zastanawia się, czy zatrudnić osobę od komunikacji na pół etatu, czy podpisać umowę z zewnętrzną firmą PR. Własny pracownik byłby na miejscu i znałby firmę od środka, ale zarząd obawia się, że zabraknie mu kontaktów i że nie będzie miał kogo zapytać o radę.
Oczekujemy od ekspertów odpowiedzi na pytania:
- Jakie zadania lepiej wykona osoba w firmie, a jakie zewnętrzna firma PR?
- Kiedy własny specjalista zaczyna się opłacać?
- Czy da się połączyć oba rozwiązania bez dublowania pracy?
1 odpowiedź specjalisty
- D
Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert
Ekspert SEO
Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.
Osoba w firmie wygrywa tam, gdzie liczy się codzienna obecność: wyłapywanie tematów z życia firmy, prowadzenie profili, zdjęcia z realizacji, szybkie odpowiedzi na pytania. Zewnętrzna firma PR jest mocniejsza w kontaktach z redakcjami, w pisaniu do mediów i w spojrzeniu z dystansu, którego pracownik po kilku miesiącach zwykle traci. Specjalista na pół etatu, który ma robić wszystko, często kończy jako osoba od postów w mediach społecznościowych.
Własny etat opłaca się moim zdaniem wtedy, gdy tematów jest tyle, że firma zewnętrzna musiałaby się nimi zajmować codziennie. Dla firmy szkoleniowej rozważyłbym połączenie: pracownik zbiera materiał i prowadzi bieżącą komunikację, a firma PR raz w miesiącu przerabia to na propozycje dla mediów. Ważne, żeby od początku było jasne, kto pisze do dziennikarzy, bo dwa różne głosy z jednej firmy bardzo szybko irytują redakcje.
Odpowiedź z 24 października 2026