Stary artykuł o upadłości mojej firmy wyskakuje na moje nazwisko: co robić?
Sprawa sprzed lat jest zamknięta, długi spłacone, a Google nadal pokazuje ją jako pierwszą informację o właścicielu nowej firmy.
Kontekst pytania
Przedsiębiorca od kilku lat prowadzi nową, dobrze działającą firmę remontową. Gdy klienci wpisują jego nazwisko, na górze wyników widzą tekst lokalnego portalu o upadłości jego poprzedniej działalności. Część klientów pyta o to wprost, a niektórzy rezygnują bez słowa.
Oczekujemy od ekspertów odpowiedzi na pytania:
- Czy można poprosić Google o usunięcie takiego wyniku?
- Czy rozmowa z redakcją o aktualizacji tekstu ma sens?
- Jak sprawić, żeby na nazwisko pojawiały się aktualne informacje?
1 odpowiedź specjalisty
- D
Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert
Ekspert SEO
Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.
Są dwie drogi i spróbowałbym obu. Pierwsza to wniosek do Google o usunięcie wyniku z wyszukiwania na nazwisko na podstawie przepisów o ochronie danych, czyli tak zwane prawo do bycia zapomnianym. Google ocenia, czy informacja jest nieaktualna i czy interes publiczny nadal przemawia za jej pokazywaniem. Przy zamkniętej sprawie sprzed lat szanse są realne, choć nie ma pewności. Artykuł zostaje na portalu, znika tylko z wyników na nazwisko.
Druga droga to uprzejma prośba do redakcji o dopisanie aktualizacji, że postępowanie się zakończyło, a zobowiązania zostały uregulowane. Redakcje rzadko usuwają teksty, ale aktualizację często dopisują. Równolegle budowałbym aktualny obraz: profil zawodowy, strona o firmie z nazwiskiem właściciela, wypowiedzi eksperckie w lokalnych mediach. Klientom, którzy pytają, odpowiadałbym wprost i spokojnie. Szczerość o porażce, z której ktoś wyciągnął wnioski, zwykle buduje więcej zaufania niż wymijające odpowiedzi.
Odpowiedź z 30 października 2026