Skip to main content
Ranking Firm PR Znajdź firmę

Czy w wywiadzie albo poście wolno krytykować konkurencję z nazwy?

Pokusa, by pokazać, że inni robią to gorzej, jest duża, a granicę między opinią a nieuczciwą konkurencją łatwo przekroczyć.

Kontekst pytania

Właściciel firmy montującej fotowoltaikę chce w rozmowie z lokalną gazetą opowiedzieć o nieudanych instalacjach, które poprawiał po innych wykonawcach. Ma zdjęcia i zna nazwy firm. Dziennikarz zachęca, żeby je podał, bo „tekst będzie mocniejszy”.

Oczekujemy od ekspertów odpowiedzi na pytania:

  • Gdzie przebiega granica między krytyką a działaniem na szkodę konkurenta?
  • Czy można pokazywać zdjęcia cudzych błędów bez podawania nazw?
  • Jak mówić o problemach w branży, żeby budować własny autorytet?

1 odpowiedź specjalisty

  1. D

    Dawid Głódź Zweryfikowany ekspert

    Ekspert SEO

    Dawid jest ekspertem SEO oraz właścicielem serwisów opiniotwórczych, które pomagają czytelnikom porównywać firmy, usługi i produkty, zanim podejmą decyzję. Na co dzień zajmuje się pozycjonowaniem stron, widocznością lokalną w Google i budowaniem autorytetu marek w sieci. Wie, co naprawdę wpływa na pozycję firmy w wynikach wyszukiwania, dlatego w swoich publikacjach stawia na jasne kryteria, rzetelną analizę i praktyczne wnioski, które czytelnik może od razu wykorzystać.

    dawid@glodz.pl

    Nie podawałbym nazw. Wypowiedzi, które przedstawiają konkretnego konkurenta w złym świetle, mogą zostać uznane za czyn nieuczciwej konkurencji albo naruszenie dóbr osobistych, a wykazanie, że wszystko było prawdą i zostało podane rzetelnie, spada na mówiącego. Nawet wygrana sprawa kosztuje czas i nerwy, a w małym środowisku zostaje łatka kogoś, kto obgaduje innych.

    Zdjęcia błędów można pokazywać, jeśli nie da się z nich rozpoznać firmy ani adresu klienta, a klient się zgodził. Dużo mocniej działa jednak ujęcie poradnikowe: na co patrzeć przy odbiorze instalacji, jakie pytania zadać wykonawcy, po czym poznać robotę na skróty. Czytelnik sam wyciągnie wnioski, a właściciel występuje jako ekspert, który chroni klientów, a nie rywal walczący o zlecenia. Dziennikarzowi wytłumaczyłbym to wprost, zwykle przyjmuje taką formułę.

    Odpowiedź z 21 października 2026

Twoja odpowiedź

Odpowiadasz jako .

Dołącz jako ekspert

Masz już profil eksperta?

Skan dowodu osobistego z zakrytymi danymi

Potrzebujemy go tylko po to, by potwierdzić Twoje imię i nazwisko. Zamaż numer dokumentu, numer PESEL, numer CAN oraz zdjęcie, a widoczne zostaw imię, nazwisko i datę ważności. Skan widzi wyłącznie administrator, a po weryfikacji go kasujemy.

Logowanie eksperta

Nie pamiętasz hasła albo nie masz go jeszcze?

Nie masz profilu eksperta? .

Reset hasła

Podaj adres e-mail z weryfikacji. Wyślemy link (ważny 24 godziny), pod którym ustawisz nowe hasło.

Twój profil eksperta